niedziela, 17 lutego 2013

Od Black Star'a

Spacerowałem sobie po polach Estrazyjskich,Jak gdyby nigdy nic siadłem na samym środku pól,zamknołem oczy marzyłem o miłych rzeczach ,asz tu nagle znowu miałem te straszne wizje morderstwa.Wizje opowiadały o tym że zgine w męczarniach przez śmierć,ale to nie było możliwe śmierć jest moim ojcem,jestem nieśmiertelny , i jestem z rodu zabójców więc to na pewno nie możliwe...chciałem sie wyciszy na polach lecz to nic nie daje.Koszmary mnie nękały przez dwa dni to samo mi sie wyjawiało nie mogłem o tym myśleć...Nagle przypomniałem sobie to co mi ojciec kiedyś powiedział ,,jeśli będziesz mieć wizję twojej śmierci wiedz że to jest wywołane przez uczucia, tak ma każdy potomek Śmierci...''
- Czyli to oznacza , Ojciec chciał mi uświadomić że to prze uczucia czyli te,wizje wywołane sa przez Night ?
Ale jak to możliwe ,przecież ja jej prawie nie znam ale mi sie strasznie podoba...ale to nie znaczy że wizje przesto są nie no to jakieś pokręcone !- Mówił pod nosem do siebie,Nie zauważył jednak że gdy mówił ostatnie słowo '' Pokręcone'' nagle przyszła Night i usłyszała Black Star'a jak mówił do siebie.Z ciekawości Night zapytała...
- Co jest Pokręcone ?
- Uczucia...Zaraz - Odwrócił się za siebie , a tam siedziała Night gwałtownie odskoczył w tył z przerażenia i uderzył się o drzewo.
- Ałłł...Przestraszyłaś mnie Night,nie rób tak więcej !
- No dobrze Przepraszam, a nic ci nie jest ?
- Nie, oprucz tego że walnołem się w głowę-.-
- No przepraszałam cię już no weź że Black Star...
- No nwm
- ;C
- Hahaahahah żartowałem nic się nie stało XD
- aha -.- - Wkurzona lekko Night walneła go w głowe
- Ej a to za co ?
- Za Żywota ;D Hahahahahhahahahaahah
- ahahahaahahahhahahahhaahahahh ;D - Razem zaczeli się śmiać.Wstali i Black Star zaproponował Night małe polowanie dla zabawy.
- No okey. Poganiamy sobie Konie dla zabawy;D
- No dobra ;D No to idziemy nad rzeke Arachny
- Tak - I razem pobiegli.Gdy byli w połowie drogi biegli z górki ,nagle Black Star potknoł sie o wystający kamień,poturlał się i wpadł na Night.Razem poturlali się pod samą rzekę.Black Star wylądował na Night, leżała centralnie pod nim ,ockneli sie i prawie dotykali się nosami,podnieśli się siadli na przeciw siebie. Black Star zawstydzony takim nagłym przebiegiem zdarzeń, uśmiechnoł się niechętnie , a Night odwzajemniła chętni uśmiech po czym polizała Black Star'a.Black Star siedział wryty przez 5 minut aż Night go nie ochlapała wodą.
- Black Star, wszystko  w porządku ?
- Tak ,Tak a-a-a co-co to b-ył-o?
- a to tak od siebie :D...- Usmiechneła się,Black Star popatrzył się na nią,uroczym wzrokiem,*Czy to znaczy że te wizje ,przewidziały to, a mój ojciec, miał rację o związku wizji z uczuciami u potomkach śmierci?* -Pomyślał i ochlapał Night wodą dla zabawy...


<Night,Dokończysz?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz