- No wiem o tym - Odpowiedział cicho Kid - Ale mam też kłopoty,bo powiedziałem zadużo niż powinnienem.- Z sunoł głowe w duł. - Nie powinnieniem mówić że jesteś nieśmiertelny...
- A ta historia którą mi opowiadałeś jak sie przedstawiałeś?
- To to nic,bo zazwyczaj jak ja lub jeden z moich braci opowiadaliśmy swoją historie,to nikt nie wierzył puki nie zobaczył naszego ojca.Ale też mamy surowy zakaz mówienia o swoim wieku,ale proszę zostaw to dla siebie ok?
- No okey,ale wiem rozumiem nie dziwie się że dostałęś ochrzan...
- Widzisz to jest po prostu prawo śmierci , do którego musimy się stosować po skończeniu 1000 lecia.I nic nie moge na to niestety poradzić... - Wyszli z lasu Rochanu w kierunku rzeki Arahny.Szli w ciszy,widać było że Kid niema ochoty na rozmowy,Szedł z głową zarzucona w dół ,wyglądał jakby był Torturowany.Dark Wing juz nie mogła wytrzymać i musiała zapytać.
- Czemu się tak smucisz co ?
- Po prostu Boję się teraz decyzji ojca...
- Wyluzuj Bądź dobrych myśli.
- Wiem ale to jest SUROWY ZAKAZ !
- Yhhh...ale nie przejmuj sie tak tym musisz wyluzowac inaczej zgłupiejesz! Chodź dla zabawy poganiamy się :D
- No dobra , morze to mnie od mysli odciągnie:D
- No i to rozumiem Kid takiego cię lubię :D - Przez 2 godziny ganiali i się bawili nad rzeka Arachny,Kid zapomniał o problemach ale Dark Wing wiedziała że jak beda wracac to znowu się zacznie lamentowanie Kida, lecz robiła wszystko żeby go wyluzować...
<Dark Wing,Dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz