Soul wyszedł z budynku.
-I co?-spytałam
-Możesz tam mieszkać, ale masz trzymać się paru zasad....
-Aha... Jakich?!
Soul zmieszany podrapałsię za uchem i zaczął mi wymieniać te zasady, co Śmierć powiedziała.
-Dooobbbrrraaaa.... Moźe być.-wzruszyłam ramionami
-Ale wiesz, że nie możesz zwiedzać...?
-A z tobą?
-Ja nie wiem. Jestem za ciebie odpowiedzialny, ale nie możemy robić wszystkiego razem. Mówiełm, że nie bendę twoim tatą....
Dopiero wtedy dotarło do mnie. "Nie bendę twoim tatą". Wsześniej myślałam, że Soul tak tylko sobie mówi, ale dopiero teraz poczułam prawdziwe znaczenie tych słów. Trochę posmutniałam.
-Dobrze....-mruknęłam
Soul?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz