Oglądałam pokuj. Był całkiem orzytulny. Na oewno lepszy niż tamten budynek, w którym wcześniej mieszkałam. Nie chcę mówić, że tu jest najlepiej, a tamte domki nadają się dla mięczaków i idiotów.... Po prostu tu jest ładniej. W jedej z szafek były... Zabawki!! Rózne piłki i liny. Piszczące zwierzaki! Soul patrzył na mnie lekko uśmiechnięty.
-Z... Z kąd to wziąłeś?!-spytałam podekscytowana
-Kiedyś podczas spaceru napotkałem ludzi. Mieli parę psów. Przegoniłem ich. Nie wiedziałem co zrobić z zabawkami dla tych psów, więc wząłem je. Pomyślałem, że jak bendą w watasze szczeniaki, to się pobawią.
-Heh.
Zaczęło się ściemniać. Soul poszedł do Kiiyuko, a ja wskoczyłam na łóżko i zasnęłam.
THE END.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz