czwartek, 21 lutego 2013

Od Ri

Jestem wilkiem "Brudnej krwi". Nie mam pojęcia czemu i o co w tym chodzi, ale było wiadomo, że moja mama mnie nie chciała. Razem ze mną urodziło się jeszcze więcej szczeniaków: trzy wadery i cztery basiory-Marlenta, Leri, Faira, Rico, Jelly, Nick, Leon i ja. Ri. Po prostu Ri. Mama nie miała pomysłów. Mnie tylko nie chciała. Rodzeństwo z tego powodu mną gardziło. Kiedy miałam 20 dni mama wcisnęła mnie pod ciasny korzeń koło jamy niedźwiedzia. Na szczęście trafił się taki współczujący. Wyciągnął mnie z pod korzenia, ogrzał w swojej jamie i dał trochę jedzenia. Potem wyruszyłam w samotną wyprawę. Szybko spotkałam Soul'a, który z chęcią przyjął mnie do swojej watahy i oprowadził po Death City. Znalazłem stary budynek, w sam raz dla mnie! Mały, ale nie malutki. Idelany dla samotnego szczeniaka....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz