środa, 20 lutego 2013

Od Dark Wing Cd Kid

Ohhhh... Jak się Kid uprze, to już nic nie pomoże, ale za to go chyba lubię. Zamiast spać, polować czy cokolwiek innego szwendam się po borze w poszukiwaniu czegoś, co raczej nie istnieje, ale ok - czego się nie robi dla przyjaciół?
Szliśmy, szliśmy i okazało się, że zasada " Im dalej w las, tym więcej drzew" się sprawdza. Ja oczywiście, jako wykwalifikowany tropiciel musiałam podejść do tego profesjonalnie:
- Sami nie przeszukamy takiego obszaru. Rozdzielamy się - ja idę w prawo, Ty w lewo.
- Hej, a dlaczego ja akurat w lewo? To gorsza strona... - popatrzył na mnie z wyrzutem
- No ok, mogę iść w lewo, jeśli chcesz - uśmiechnęłam się i pobiegłam w swoim kierunku zanim Kid zdążył cokolwiek odpowiedzieć. W powietrzu czułam zapachy zwierząt i, co akurat dziwne, smród zgnilizny. Udałam się w tamtym kierunku, odnalazłam jaskinię i bez wahania do niej weszłam. Moją uwagę zwróciła świecąca w ciemności skrzyneczka. Wzięłam ją w pysk i pobiegłam podzielić się odkryciem:
- Hej! Spójrz co znalazłam! - pokazałam pudełko
- Skąd to masz?
- Z groty.
- Mogę ją zobaczyć? - spytał. Pomaszerowaliśmy tam, gdzie do niedawna stała jaskinia, teraz nie było po niej śladu.
- Chwila, gdzie ona jest? - byłam zaskoczona
- Mniejsza z tym, otwieram skrzynkęy?
- Jasne! - podniosłam łapą wieko

< Kid, dokończysz? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz