Tamara i Kamila pobiegły nad Rzekę Archany, a ja poleciałem za nimi.
-Ej, ja też chce!-krzyknęły jednocześnie wadery, ściągając mnie na dół
-No dobra- powiedziałem lądując-wsiadajcie.
Pinkie i Kamila pokłuciły się troche o to kto będzie z przodu, ale w końcu wyszło na Pinkie. Wilczyce weszły mi na grzbiet.
-Gotowe?-zapytłem
-Jasne!-krzyknęła Kamila
-A ty, Tamara?
-No pewnie!
Wystartowałem z Tamarą i Kamilą leciałem niżej niż zwykle.
-Szybciej!!!-krzyczała Kamila, a ja przyspieszyłem i nagle widziałem tylko ciemość, bo Tamara zakryła mi oczy
-Co ty robisz?-spytałem ją
-Ja? Bawię się!-oznajmiła
Potem nie chciała odkryć mi oczu i przez chwilę leciałem na ślepaka, ale odkryła mi je, bo prawie wlecieliśmy w drzewo.
-Nie jesteś dobry w lataniu na ślepo.-oznajmiła Kamila
-Cóż za spostrzegawczość!-zażartowałem i wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Dolecieliśmy w końcu nad rzekę i zacvząłem zataczać nad nią koła.
-Co ty zamierzasz?- zpytała Kamila
-Zaraz wrzuce was do wody! To taki rewanż!
-Nie zrobisz tego!- krzyknęła Tamara
-Zrobie!-powiedziałem i przetoczyłem się w powietrzu
Wilczyce wpadły do wody, a ja wskoczyłem za nimi i zacząłem chlapać je wodą.
<Kamila albo Tamara dokończycie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz