-Szłyśmy w milczeniu.
-Aż ja się odzwałam i zapytałam:Hej może się poganiamy?
<zapytałam >Tamara odpowiedziała - okey!
-Po chwili ganiałyśmy się.
-Ale fajnie!!!<krzyczałam>
-Tamara poprawiła mnie mówiąc: Fajnie?Chyba chciałaś powiedzieć odjazdowo!!!<powiedziała>
-Biegałyśmy slalomem i inne takie rzeczy.
-Aż się zmęczyłyśmy.
-I powiedziałam do Tamary: Paaa....
-Tamara się zdziwiła,i powiedziała:Co?Czemu juz pada słowo ,,PAAA....''?
-Ja powedziałam: No ja musze już iść.
-I zobaczyć się z rodzicami.<powiedziałam smutnym głosem ale było słychać jak bym mówiła z żalem>
-I popędziłam w inną stronę.
-Tamara to rozumiała że tęsknie troche za rodzicami<pomyślała>
-Ale zaraz przestała myśleć bo to przecierz nie jej sprawy tylko Kamili.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz