Skardliśmy sie do chatki,lecz wsrodku wyglądała ona jak wielki pałac.Zauważylismy Galaxy,która zdjeła z siebie okrycie i zobaczylismy jej drugie wcielenie...Wiedźmy. Była cała czarna,miała tylko turkusowe elementy na ciele,podeszłe do tronu który stał na środku wielkiego Holu i rzuciła się na niego z płaczem. Zdziwilismy sie co ona robi.
- Yyyy...Kid co ona robi ?
- Jaa nwm ... - Odpowiedziałem zaszokowany.Nagle wiedźma zaczeła Mówić do siebie *czemu oni wszyscy mnie tak traktują ,czemu,wszędzie gdzie przyjde dołącze to traktua mnie źle ,jak wyrzutka,myslą że jestem zła i coś kombinuje,ahhh czemu jestem taka okropna że mnie nikt niechce?!* - Widac była strasznie smutna,Zrozumiałem o co jej chodzi ,zrobiło mi sie jej żal chiałem podejśc lecz Dark Wing mnie zatrzymała...
- Ejj co znowu czemu mnie zatrzymujesz?!
- Poczekaj nie wiadomo czy tylko my i ona tu jesteśmy?
- No dobra - Odezwałem się hamsko,że nie jest po mojej mysli...strasznie mi sie zrobiło jej żal ale mogłe tez kłamać ...lecz po co by tu sama przychodziła?
<Dark Wing,?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz