Dołączyłem tu niedawno i czuje się jak odludek. Nienawidzę tego uczucia kiedy jestem nowy, jakbym był na świecie sam. Do tego nikogo tu nie znam. Byłem przy Borze Fal i zobaczyłem wilczyce.Powoli podszedłem do niej cicho.Wilczyca odwruciła się tak nagle, że omało co nie dostałem zawału.
-Czemu się skradasz?-zapytała
-Co? Wcale się nie skradam, ja tylko chciałem...-przerwałem, bo wilczyca zaczęła się śmiać-Z czego się śmiejesz?
-Z... hi, hi, hi..z ciebie.-odpowiedziała dusząc się ze śmiechu
-Co?...Co ja zrobiłem?-czułem się zmieszany, jeszcze nikt nigdy nieśmiał się ze mnie
-Ja tylko chciałem się przedstawić, no więc mam na imię Amor, a ty?
-Amor? A co urodziłeś się w walentynki?-zażartowała
-Powiesz mi w końcu jak masz na imię?-spytałem ponownie siląc się na spokój ta wilczyca ze mnie żartowała to nie było normalne
<Tamara dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz