-Ja cię od począdku nie uważałam, za seryjnego zabójcę. Może i jesteś... No wiesz... Taki jaki jesteś, ale tego się nie da zmienić. Ja uważam, że twoja wredota i agresja, to tylko pozory, po jakiś przeżyciach. A na prawdę jesteś czułym i dobrym wilkiem.-wyszeptałam
-Na serio nie myślałaś, że jestem seryjnym mordercą?
-No pewnie, że nie! A jak powiedziałeś, że wszystkie wadery, po kolei cię rzucały, to przypomniał mi się Mark.
-Mark? Kto to?
-Mój były partner. Wcześniej jako jedyny mnie akceptował. Miał 4 lata i dziwiłam się czemu chciał być ze mną. Ale jego dobro to tylko pozory. Byli.smy ze sobą jakiś czas, ale w końcu złamał mi serce w okropny sposób.... Gdy obudziłam się raz szczęśliwa, że mam partnera, koło mne nie było Marka, ttylko list z napisem:
"Droga Kiiyuko. Wybacz, że dowaidujesz się w ten sposób, ale już nie chcę z tobą być.... Co ja piszę!!! Nigdy nie chciałem z tobą być! Jesteś obrzydliwa i brzydka!! Cały czas udawałem, bo wzruszałaś mnie....! Ale zebrałem się na duchu i zdecydowałem, że wolę Wikę! A kto to Wika? Najpiękniejsza wadera na świecie!!!
To do niezobaczenia! Mark".
-To na prawdę okropne.-powiedział Soul
-A ty? Jak to się stało, że wszystkie cię olewały?
<Soul,Dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz