środa, 6 marca 2013

Od Toxic

Wczoraj poznałam Soul Eatera. Stało się to całkiem przypadkowo…
Kiedy polowałam, na chwilę straciłam czujność i Soul Eater mnie zauważył. Na początku był niezwykle zdziwiony, że tak dobrze sobie radzę, zarówno blisko terenów jego watahy, jak i innych – rywalizujących. Zapytał jak nie zostałam wcześniej wykryta. Nie mogłam się powstrzymać i wyśmiałam jego patrolujących. Przez chwilę się obawiałam, że wilk się obrazi, ale on zamiast tego zaproponował mi dołączenie do watahy i pokierowanie przyszłymi patrolami razem z Kid’em.
Soul był pierwszym od kilku miesięcy wilkiem, z którym mogłam normalnie porozmawiać… Zadawał trochę za dużo pytań, ale był sympatyczny, więc zgodziłam się przymknąć na to oko…. Samotność doskwierała mi bardziej niż myślałam…
Szybko podjęłam decyzję, aby mu zaufać i dałam się wprowadzić na teren jego watahy. Z początku obawiałam się, że wilki mnie nie polubią, ale przywitały mnie z równym entuzjazmem i serdecznością, co Soul Eater…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz