czwartek, 21 marca 2013

Od Diego Cd Galaxy

Poprowadziłem smoki do Dwath City, do budynku, w którym mieszkali towarzysze. Oczywiście smoki mieszkały na zewnątrz.
-Dobbrraaa....-jęknął mały smoczek.
-A tak właściwie, to chyba źle zaczęliśmy znajomość!-wykrzyknęła smoczyca
-Może i tak....-skonąłem głową.-Ja jestem Diego.
-Ja Foxy.-mruknął rudy smok.-A to Cleo (czytaj: Kleo)-moja partnerka i syn Lewer.
-Aha. Musicie chwilowo uważać na resztę smoków, bo jeszcze nic nie uzgodniłem z tatą, więc bendą was źle traktować.... Chyba.-z ukosy spojrzałem na smoka Swiftkill-Slagterra, który wylądował koło nas wpatrując się w kryształową kulę, którą trzymał Foxy.
-Z kąd to masz?!-warknął Slagterra.
-Nie twoja sprawa.-powiedział ponuro Foxy.-A co? Zazdrościsz? Ta kula jest moją własnością. Odziedziczyłem ją po moim ojcu Erd....
-Erdragonowi!-przerwał mu Slagterra.-Znałem go! Głupi smok, cały czas mieszał się w moje życie. No i dostał za swoje.
Patrzyłem na smoki nie wiedząc o co im chodzi. Zobaczyłem Swiftkill.

Swiftkill, dokończysz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz