Poszłam za Soul'em i Blair.
-No kiciu! Chcesz tu chwiliwo zamieszkać?-Soul pokazał Blair mały pokuj
-Tak. Mogę, ale nie po to tu przyszłam. Muszę wam coś ważnego powiedzieć!
-Myślałem, że przyszłaś w odwiedziny.-Soul chciał zamknąć pokuj.
-Przyszłam w odwiedziny, ale muszę też wam przekazać coś ważnego!
Popatrzyłam na kota zdziwiona.
-A co chcesz powiedzieć?-spytałam
-Jesteście jedną z najsilniejszych watah w okolicy, ale jak wiadomo wariatów nie brak. Wataha, która uważa się za najlepszą na świecie, zamierza was pokonać, by zapanować nad wilkami!
-A co my mamy zrobić? Jesteśmy tylko zwykłą watahą!-Powiedziałam i posłałam zaniepokojone spojrzenie Soul'owi.
-Nie jesteście TYLKO watahą! Macie samą Śmierć i ogólnie smoki, gepardy..... Musicie walczyć!
-Kiiyuko.... Musimy to zrobić, albo narazimy naszych podsanych na niebezpieczeństwo!
Blair spojrzała na mnie z nadzieją.
-Dobrze! Będziemy walczyć.....! Bloodspill!!!!! Codź tu!!!
-Po co Bood?
-Ona ma starego i oewnie doświadczonego smoka. Poprosi go, żeby polecial na zwiady i zobaczyła jak blisko jest ta cała wataha.
Przybiegła Bloodspill, a ja powiedziałam jej co ma robić.
Soul?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz