sobota, 9 marca 2013

Od Kiiyuko Cz.3

Obudziłam się w miejscu, w którym jeszcze nigdy nie byłam. Leżałam na łóżku, a niedaleko .stave chodził w tą i spowrotem.
-S... Stabe?
-Kiiyuko! Onudziłaś się! A i nie Stabe, tylko Stave... Jak się czyjesz?
-Noźle. Bkoli mnie brzud....(co chciałam powiedzieć: Nieźle. Boli mnie brzuch....)
-Co?! Kiiyuko., ty źle wymawiasz zdania.
-Cj?! Wj dobwze wimawiam!! (co chciałam powiedzieć: C! Ja dobrze wymawiam!!)
-Oj Kiiyuko! Źle, źle! Lepiej nic nie mów już.
Zamknęłam oczy.
PARĘ GODZIN PÓŹNIEJ:
Stave wszedł do pokoju.
-Kiiyuo, masz gości.
Do pokoju weszła reszta wilków zmienionych w "ludz".
-Kiiyuko!-Lilka, która wcześniej mnie obgadywała podbiegła do łóżka.-Nic ci nie jest?-spojrzała na mnie tęsknym wzrokiem, ale ja jej tego nie odwzajemniłam.
-Cego chcesz?-mruknęłam
-No tak! Nie poznajesz... Pamiętasz jak Wintynt zabił twoje rodzeństwo?
-A co to ma do rzeczy?
-On nas nie zabił. Poranił i unieruchomił, a potem uciekliśmy. Dla tego znaliśmy twoje imię. Jestem twoją siostrą, a wszystkie tamte wilki, oprócz Rexa, są twoimi braćmi i siostrami....-Lilka uśmiechneła się
-Co?!-zerwałam się z łóżka.-To czemu mnie obgadywałaś?!
-Bo nie wiedziałam, czy jesteś TĄ Kiiyuko-moją siostrą.
-Ech.... A mogę choć poznać ich imiona?
-Tak. Ja jestem Lilka, ale to pownie wiesz. Niebieski basior, to Blue, wadera podobna do ciebie to Termi, czarna wadera, której oczy i język święcą na zielono to Rim, baiła wadera z brązowymi uszami to Kxenia, czarna wadera, która ma fioletowe włosy nazywa się Defirin, a cały czarny basior to Black.
-Aha....-zmieszana popatrzyłam na grupę wilków, a potem na Lilkę i wstałam, omijając rodzeństwo wyszłam z budynku na zewnątrz. Ludzie dziwnie się na mnie gapili.
-Kiiyuko!-Stave biegł za mną.-Kiiyuko! Dokąd idziesz?!
-Do domu!
-Ale już niedługo wychodzisz.... Trzeba tylko zrobić zdjęcie!
-Ok.....
Poszliśmy spowrotem do budynku.
-Dobra! Teraz wszyscu robimy głupie miny!-krzykną Blue i tak zrobiliśmy. Potem Stave coś na wstrzyknął i znowy byliśmy zwykłymi wilkami. Weszliśmy do ciężarówki i pojechaliśmy do lasu. Kiedy już wszytskie Stave otworzył drzwi dał mi fotografię.
-Weź to Kiiyuko.
-A po co mi to?
-Na pamiątkę.
-Dobrze.-spojrzałam na fotografię i uśmiechnęłam się. Odnalazłam rodzinę. Podziękowałam Stivowi i poniegłam do Deatch City. Wparowałam jak dzika do Schibusen.
-Soul, Soul!!!-wpadłam do pokoju. Szczeniaki od razu się na mnie rzuciły.
-Kiiyuko! Gdzie byłaś?!
Spojrzałam na zdjęcie.
-Potem ci powiem.-starannie oprawiłam zdjęcie i powiedziałam nad łóżkiem. A z moim rodzeństwem i Rexem wyglądałam tak:



THE END

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz