Nie bardzo rozumiałam o co chodziło Soul'owi.... Tak, zmieniłam wygląd, podobała mi się walka, ale.... Nie rozumiałam z tego nic.
Powolnie poszłam do Shibusen. Na schodach zauważyłam ślady krwi.
-Pewnie jakiś wilk chciał tu wleźć.-mruknęłam do siebie, ale ślady prowadziły wciąż do budynku! Aż w końcu urwały się przy drzwiach gdzie były szczeniaki.
Otworzyłam drzwi i ujrzałam związane i nieruchome dzieci.
-CO WAM SIĘ STAŁO?!-krzyknęłam, ale dzieci nie odpowiadały. Pobiegłam do pokoju Galaxy. Na szczęście tam była.
-Co się stało?-spytała.
-Dzieci! Ktoś je obezwładnił i związał!!!! I chyba brakuje jednego...-skończyłam cicho. Tak cicho, że wilczyca nie usłyszała. Wzięła jakiś proszek i jak weszła do pokoju sypnęła na szczeniaki, które natychmiast się ocknęły.
-Bloodspill....!-wyjąkała Tikiya
-Co skarbie?-podeszłam bliżej i zerwałam więzy z jej ciała. Swiftkill sama się rozwiązała i pomogła Diego, Hokage i Akleowi.
-Porwali.... Wilk.... Mówił coś o czterech ścianach i potwornej śmierci...-Tikiya mówiła cicho. Ledwo co zrozumiałam co mówi. Ale kiedy jej słowa do mnie dotarły, zerwałam się na równe nogi8.
-Galaxy, możesz popilnować dzieci?-zwróciłam się do Galaxy.
-Idziesz gdzieś?-spytała
-Muszę znaleźć Blood!
-Dobra....-Galaxy usiadła przy drzwiach, a Diego wgramolił się na nią i zanął natychmiast. Ja wybiegłam na zewnątrz i zawołałam Haresa. Blood spędzała z nim dużo czasu, a on potrafił ją odnaleźć wszędzie. kiedy przyszedł, ledwo weszłam na jego grzbiet, a przybieg Soul.
-Gdzie lecisz?!!-zawołał głośno, bo Hares był tak duży, że trzeba krzyczeć, by się porozumieć.
-Tiki powiedziała mi, że tamte wilki porwały Blood!!! Muszę ją znaleźć, bo ją zabiją!-krzyknęłam w odpowiedzi.
-To poczekaj! Lecę z tobą!-Soul wdrapał się na smoka, a Hares zmienił się w smoka ziemi. No cóż wtedy miał delikatniejszą, a co za tym idzie wygodniejszą skórę.
-Ale soul... Kto będzie dowodził armią, jak nas znów zaatakują...?
-Jak mają zaatakować, jak będziemy tak?
-Fakt...-dałam znać Haresowi, żeby leciał.
Soul, dokończysz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz