Chodziłam w kółko po pokoju. Bardzo chciałam wyjść na zewtątrz, a Soul'a, Kiiyuko i innych gdzieś wywiało a sama nie mogłam wychodzić. Znaczy umiałabym się wymknąć, ale akurat pod moim pokojem siedział Kishin. On najbardziej ze wszystkich bostw mnie nie lubił. Nie dla tego, że jak pierwszy taz tu się wemknęłam, ale po prostu mnie nie lubił. Jak tylko mnie wiedział powarkiwał i szczerzył kły.
Nieśmiało wysónęłam głowę zza drzwi i wciągnęłam zapach do nozdrzy. Pachniało groźnie. Akurat sama Śmierć podeszła do Kishina. Zmuszona byłam się znów schować.
-No koedy oni sonie pójdą?!-pomyślałam zła. Śmierć zauważyła (bo zostawiłam uchylone drzwy), że chodzę niecierpliwie po pokoju i coś do siebie mamroczę.
-Nie masz nic do roboty, jakiś zajęć w szkole, że musisz tak łazić po pokoju?-zaczęła chłodno i groźnie
-Nie! Zakazałaś mi wychodzić z Schibusen bez Soul'a, Kiiyuko lub kogoś innego. A wszystkich wywiało na zewnątrz kiedy spałam.-odpowiedziałam arogancko.-Poza tym...-ciągnęłam dalej- nie mogę też SAMA pałętać się po budynku, a jkby nie patrzeć, wychodzenie z tąd, to pałętanie się po budynku.-pruchnęłam
-Ech.... Zaczynam żałować, że wogóle daję ci tu mieszkać.-warknęła Śmierć
-Ej!-podeszłam do Śmierci-Może i jestem zwykłym wilczkiem, ale nie lubie jak ktoś mną pomiata. I możesz być Bogiem, lub stworzycialem świata, ale rozkazywać mi nie będziesz.-wstałam na tylnie łap, bo wtedy mogłam mieć łeb na wysokości łba Śmierci.
-Pamiętaj, że mogę cię z tąd wywalić lub zabić.
-A zabić sobie mnie możesz! Prosze bardzo. Nie staję ci na drodze do tego czynu. No chyba, że jesteś zbyt słaba i tchórzliwa, aby to zrobić.-powiedziawszy to okinęłamm Śmierć i Kishina, a potem (nadal na tylnych łapach) wyszłam z Schibusen. Czułam się dorosła. Postawiłam się samej Śmierci! Gadałam co mi język przyniesie! Nie bardzo wiem jak potem to odbierze i czy mnie wpóści do Schibusen. Postanowilam to powiedzieć Soul'owi. Poniegłam do niego (nadal chodząc na tylnych łapach. Spodobał mi się taki sposób chodzenia). W końcu spotkałam go. Chodził po jakimś lesie z Kiiyuko.
-Soul! Soul! Wreszcie cię znalazłam!-pobiegłam do niego.
-Ri?! Myślałem, ż ejesteś w Schibusen!! Jak wyszłaś?! Śmierć ci pocwoliła?!
-Właśnie nie. Soul... Muszę ci coś powiedzieć.-zaczęłam opowiadać wszystko Soul'owi i Kiiyuko. Co mówiłam do Śmierci itp.
Soul? Dokończysz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz