-Czego tutaj szukasz?-powiedział, a ślina ciekła mu z pyska.
-Ja?Niczego!Pochodzić sobie nie można?-powiedziałem arogancko.
-To zginiesz marnie!
-Wątpię.
Wzbiłem się w powietrze.Kilka wilków mówiło mi o nim.Mówili też,aby go pokonać trzeba zdobyć Miecz Świetlny,Skórę Wilkołaka,książkę Magii Merlina.
-No spróbujemy!
Poleciałem na północ.Tam mieszkał mój dobry przyjaciel.Black Moon.Spotkałem go.
-Akela Taka!
-Black Moon!
Nasze przywitanie:

-Akela co ty tutaj robisz?
-Jesteś mi potzrebny!Gdzie moge znaleźć wilkołaka?
-A więć jego szukasz.Heh.Możesz go znaleźć na tamtej polanie.W świetle księżyca przyłażą do nas do wioski.
-Aha ok.Nie pogniewasz się jak jakiegoś zabiorę.
-Oczywiście, że nie!
-Tylko to jest ci potrzebne?
-Nie.Jeszcze Miecz Świetlny i książkę Magii Merlina.
-To będzie proste.Zdobędziesz je na Górze Merlina w jego grocie.
-OK.
W nocy.
Chodziłem po tej polanie.
Nagle naskoczył na mnie właśnie wilkołak.
Wyglądał on tak:

Zaczął warczeć.Jednym sprawnym ruchem go zabiłem.
-Teraz musisz iść do Merlina, żeby zrobil ci z tego tarczę.On da ci ksiażkę i miecz.
-ok.Dzięki.
Polecieliśmy do groty.
-Halo?
-Czego w tutaj szukacie/-wyłonił się Merlin.
-Black Moon!Akela Taka!
-Cześć Merlin.
Powiedziałem mu wszystko.
-Dobrze.
Merlin wyciągnął książkę i miecz.
-Proszę weź to.Kiedyś tam mi to oddasz.
Następnie przygotował tarczę.
-Dzięki Merlin.Dzięki Black Moon.
-Nie ma za co.-powiedzieli jednocześnie a ja poleciałem do bora Fal.
Znowu wyskoczył Goblin.
-<śmiech>To juz twój koniec.
Wziął zamach i udeżył maczuga w moją tarczę.
W tym samym czasie ja wbiłem miecz w jego brzuch.
I wypowiedziałem zaklęcie z księgi.Goblin znikną.Do mnie podszedł Soul.
<<Soul?>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz