-Ja za tobą nie ,,łażę'' byłam tu pierwsza!
-Tak , jasne już to widzę-odpowiedziałem i odszedłem do tej dawno już zapomnianej przez inne wilki części lasu. Zacząłem wzywać Namataru. Wypowiadałem przy tym dziwne słowa w języku nekromantów ,a moje oczy zaczęły jaśnieć błękitną poświatą .Z ziemi zaczął się wydobywać zielony dym , a zaraz potem z podziemi wyszła Namataru

-Severusie, mój uczniu ,pierwszo ligowy Nekromanto ,w jakich okolicznościach mnie przywołujesz ?-powiedziała
-Moja bogini-ukłoniłem się tak nisko jak umiałem-Droga Namataru ,Tkaczko Przeznaczenie, Bogini śmierci i, życia i czasu musze ci powiedzieć....
Wtem zza krzaków wypadła Mała Ri.
-Ri! Śledziłaś mnie?!-powiedziałem tak mocno wkurzony że myślałem że zaraz rozszarpię ją na strzępy.
-Nie! No może.-powiedziała zawstydzona-A ty masz inną religię! Nie oddajesz czci Śmierci tylko Namataru?!
Tego obawiałem się najbardziej. Nic nie poradzę , że jestem Nekromantą a Nekromanci nie wyrzekają się swojej wiary.
-Ri jak mogłaś...
-A ja kocham dzieci -Namataru wzięła Ri na ręce ,pogłaskała , dała mały zielony diamencik po czym znów odłożyła ją na ziemię.
-To juz koniec jak nie Soul mnie zabije to śmierć .A to wszystko twoja wina bo za mną szłaś! -zacząłem mówić do Ri z taką nienawiścią że moje oczy znów przybrały niebieską poświatę.
-Nie z taką nienawiścią Severusie to tylko szczeniak .Śmierć nie ma prawa cię zabić gdy jesteś pod moją opieką
-No cóż ale ona zaraz wszystkim wypapla-popatrzyłem na Ri marszcząc nos i pokazując zęby najwidoczniej muszę się z tąd zabierać
<Ri?>
Od Małej Ri Cd Severus
-A czemu miałabym wszystko wypaplać?-spytałam trochę niewyraźnie, bo w pyszczku trzymałam diamencik, od Namataru. Severus spojrzała na mnie jadowitymi oczami.
-Bo nie wyznaję Śmierci!-warknął
-Ja też jej nie wyznaję.-wzruszyłam ramionami.
-Co?! To czemu jesteś w tej watasze?!
-Bo nie było innej. Ja nie wyznaję niczego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz