Hej!-zaczepiłam Severusa, z pogodnym uśmiechem.-Widziałam cię w moim śnie....-spojrzałam na wilka drżącymi oczami.
-Na prawdę? Myślałem, że mnie nie widać...-mruknął Severus
-Byłeś tam specjalnie?! Widziałeś to?! Rozumiem jak teraz nie będziesz chciał mnie znać...-położyłam uszy
-A czemu?-Severus zrobił zdziwioną, lecz wciąż ponurą minę
-Ni wiesz?! Ta klatka, ghule i kości mi nie przeszkadzają....! W sumie to lepsza część mojego snu. To tylko początek. A jest tak:
Jestem właśnie więziona w ciemnej jaskini ghuli. Potem przychodzi moja matka....-zaczęłam cicho szlochać. Te sny są dla mnie wielkim przeżyciem. Nie byłam w stanie ich opowiedzieć.
Severus choć z niechęcią spytał:
-Co ci jest?
Wybuchłam płaczem i przytuliłam się do wilka, który patrzył na mnie jak na wariatkę (którą jestem) i próbował mnie odczepić, ale wbiłam moje ostre pazurki w jego skórę i nie puszczałam.
Severus, dokończysz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz